środa, 20 listopada 2013

Urodzinowa retrospekcja :)

Bonjour!
W dzisiejszym odcinku coś bardzo urodzinowego, nieziemsko smacznego i nie bardzo kalorycznego:)

Przenieśmy się więc w czasie mniej więcej do połowy października. Tegoż dnia odbyło się przyjęcie urodzinowe Pauliny, zorganizowane przeze mnie i Sylwię, a ufundowane po części przez samą solenizantkę. Ponieważ raz w życiu kończy się lat 22, wiek to już podeszły, zatem samo przyjęcie zorganizowane było w tonie spokoju i melancholii, zapite za mało alkoholowym drinkiem i zagryzione ciastkiem :D

Urodziny jak to urodziny - nie mogło się obejść bez tortu. Ku zaskoczeniu, mam nadzieję Was wszystkich, urodzinowe ciasto nie składało się z biszkoptu przełożonego kremem, ale było nieco bardziej fantazyjne, finezyjne, niebiańsko lekkie i smaczne:)

Zapraszam zatem na zapoznanie się z niezwykle skomplikowanym przepisem i fotorelacją z trzyosobowego "melanżu":D

Tort a'la Ostrowska & Łysoń
- puszka niesłodzonego mleka skondensowanego
- 3 galaretki: żółta, czerwona, niebieska
- śmietanka 30%
- śmietan-fix




Sposób przygotowania:
     1. Galaretki rozpuścić w osobnych miseczkach, każdą w szklance wrzącej wody.
     2. Mleko skondensowane dobrze schłodzić, następnie ubić mikserem na pianę.
     3. Pianę podzielić na trzy równe części, dodać do niej chłodną, ale nadal płynną galaretkę, wymieszać mikserem.
     4.Tortownicę o średnicy 22 cm wyłożyć papierem. Na środek wylać dwie łyżki pierwszego koloru, następnie drugiego i trzeciego, aż do wyczerpania masy.
     5. Wstawić do lodówki i pozostawić do ścięcia.
     6. Śmietankę ubijamy mikserem razem ze śmietan-fixem, smarujemy nią wierzch ciasta.

Smacznego! 








Pat.


1 komentarz: