niedziela, 10 listopada 2013

Manufaktura oponek :)

Dziś w programie oponka. A może ten oponek? Nie, stanowczo ta oponka. Moje polonistyczne skrzywienie nakazuje mi odmienić to przez przypadki :) ale nie, nie zrobię tego. Czym zatem jest owa oponka? Teraz czas na jakąś mądrą definicję, a zatem: oponka to okrągłe ciastko o złotawej barwie, wykonane z ciasta drożdżowego lub serowego, z otworem  środku, smażone w głębokim tłuszczu, często posypywane cukrem pudrem. Jak na mój gust, to po prostu prostsza odmiana pączka, zbliżona wyglądem do amerykańskiego donuta, aczkolwiek bardziej prymitywna. 

Mało kto jednak wie, że oponka to jedno z najbardziej tradycyjnych polskich ciastek, opisanych już przez Mikołaja Reja w "Żywocie człowieka poczciwego" :) niejaki J.K. wspominał, że w trakcie panowania Augusta III serwowano na dworze: 
"Ciasta także francuskie, torty, pasztety, biszkopty i inne, oponki nawet — wydoskonaliło się to do stopnia jak najwyższego. Staroświecką oponką trafiwszy w oko mógłby je podsinić, dziś oponka  jest tak pulchna, tak lekka, że ścisnąwszy ją w ręku znowu się rozciąga i pęcznieje do swojej objętości, a wiatr zdmuchnąłby ją z półmiska"
Tak więc bez wątpienia możemy śmiało stwierdzić, że co najprostsze, to najlepsze :) skoro poznaliśmy już historię tegoż specjału, nastał czas na zdradzenie przepisu.

SKŁADNIKI:
- 1/2 kg białego sera
- 1 paczka cukru waniliowego
- 1/2 szkl. cukru
- 60 dag mąki
- 1/2 kostki margaryny3 jaja
- łyżeczka sody oczyszczonej
- 2 łyżeczki śmietany

Zabieramy się do pracy. Na stół wyciągamy stolnicę, wysypujemy na nią mąkę, cukier jeden i drugi, dodajemy ser, margarynę, śmietanę, sodę i wbijamy jajka. Całość zagniatamy tak długo, aż wszystkie składniki się połączą, tworząc jednolitą masę. Wałkujemy i wycinamy szklanką kółka, podobnie jak na pierogi, a następnie małym kieliszkiem lub nakrętką od butelki w tych większych kółkach wycinamy mniejsze:)

Na patelni rozgrzewamy olej, dużo oleju i smażymy do momentu, aż osiągną kolor złocisty. Po wyjęciu dobrze ułożyć je na papierowym ręczniku, który wchłonie nadmiar oleju. Usmażone oponki posypujemy cukrem pudrem, zjadamy i cieszymy się pochłanianymi kaloriami, które następnie utworzą oponkę, ale na naszym brzuchu :D Enjoy!






Pat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz