Znów nastał weekend, a ja znów wyruszyłam do domu. Lubię być w domu. Bardziej niż w zeszłym roku. Pewnie dlatego, że czuję się słodko odmóżdżona, a problemy mnie tutaj nie dosięgają. Mogę siedzieć cały dzień pod kocem, z laptopem, z kubkiem aromatycznej kawy i nie robić nic. Będąc tu, mam też najwięcej czasu i możliwości, by kolokwialnie mówiąc "stanąć przy garach", nawet na cały dzień i oddać się temu co lubię najbardziej. Tak też było wczoraj, o rana do wieczora w kuchni, czego efekty zobaczycie już niebawem :) Tak sobie myślę, że do wczorajszego dnia nie zdawałam sobie sprawy, że gotowanie jest tak odprężające i że pomaga wyzbyć się negatywnych emocji.
A dziś? Dziś gotuje tato, a ja popijam kawę i zagryzam słodkim, wysokokalorycznym, niezdrowym, ale jakże smacznym ciastkiem :D
Enjoy!/Pat.
#poranek z kawą i laptopem <3
#la muffinka zjedzona w pociągu



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz