Ho ho ho!
Wraz z pierwszym tygodniem grudnia przybyło śniegu i świątecznego nastroju. W studenckim mieszkaniu pojawiła się choinka, a w radio zaczęto puszczać świąteczne piosenki:) Nie żebym była jakoś specjalnie podekscytowana, ale za dwa tygodnie świętaaaa! Tym samym w domu rozpoczęła się burza mózgów: jakie potrawy przygotować, jakie ciasta upiec i od czego zacząć świąteczne porządki:) Ponieważ przyjemności należy odpowiednio dawkować, ja przedsmak świąt poczułam już wczoraj, gdyż po raz pierwszy spod mojej ręki wyszła polska ryba po grecku. Nie chwaląc się zbytnio, jest co najmniej epicka. W tym miejscu powinien pojawić się przepis, ale z racji ogarniającego mnie lenistwa i stygnącej kawy, zamieszczę go za jakiś czas:)
A teraz życzę wszystkim udanego niedzielnego popołudnia, ciepłych kapci i grzańca na wieczór, enjoy!
P.


