Z racji tegoż, moja wena twórcza odpłynęła w nieznane i nie wiem kiedy wróci. Nie mniej jednak, przy okazji zbliżającego się iście pogańsko - szatańskiego święta Halloween, wklejam zdjęcie Patryni z wysokokaloryczną, halloweenową muffinką z kremem o smaku gumy balonowej <3
Blog mój, zdjęcie moje, a muffinka Panny Ły. Chyba ona jest mistrzem w robieniu babeczek, więc dlaczego mam jej odbierać tą przyjemność? Jak już będę duża, to otworzę muffinkowy sklep. Ły będzie piekła, a ja zajmę się dystrybucją. Żartowałam, tak naprawdę będę je zjadać^^
Dobranoc!
P.


