poniedziałek, 10 lutego 2014

Ciasto... z mikrofalówki?!

Ahoj:)
Dzisiaj w programie słodkości na szybko, czyli ciastko w 5 minut, prosto z mikrofalówki. Wielokrotnie spotykałam się z przepisami na ciasto, które można upiec w mikrofali. Wydawało mi się to nieco naciągane, żeby nie powiedzieć niemożliwe. Jednakże kto nie ryzykuje - ten nie ma. Wiec wzięłam się do pracy i... okazało się, że ciasto wyszło... i to jakie! Jestem święcie przekonana, że ten przepis to mistrzostwo świata i polecam go każdemu, kto potrzebuje na szybko coś słodkiego:)


Przygotuj:
- 3 łyżki mąki
- 3 łyżki cukru
- 3 łyżki kakao
- 3 łyżki oleju
- 3 łyżki mleka
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Wykonanie:
Mieszamy dokładnie wszystkie składniki w miseczce i wstawiamy do mikrofalówki na 3 minuty. Po wyjęciu warto sprawdzić drewnianym patyczkiem, czy ciasto się w środku upiekło. 

Ot cała filozofia, aby wszystko wymieszać, wstawić do mikrofalówki i tadaaam :D Nic bardziej prostego, przyjemnego i łatwego stworzyć nie można:) Ciasto jest naprawdę smaczne, wilgotne i mocno czekoladowe. Po wyjęciu z miseczki i wystudzeniu, można je przekroić na pół i przełożyć kremem, bądź konfiturą.

To teraz wszyscy zadzierają kiece i lecą do kuchni piec ciacho :D enjoy!




 Pat.

sobota, 11 stycznia 2014

Marchewkowe pole :)

Bonjour Vous!
Nie było mnie miesiąc, ale wracam w ten zimowo - wiosenny wieczór, z kubkiem grzanego wina, milionem notatek (bo sesja) i nowym, zaskakująco pysznym przepisem:) 

Biję się w pierś i krzyczę mea culpa, bo wiem, że popadłam w okropne lenistwo, nie chce mi się uczyć, nie chce mi się gotować, generalnie rzecz ujmując - wegetuję. Nie mniej jednak weekendowy pobyt w domu nakłonił mnie do wędrówki wgłąb umysłu i powrotu z jakże zdrową, pyszną, żeby nie powiedzieć wręcz idealną (!) zupką marchewkową. Przepis jest banalnie prosty i tak przyjemny w wykonaniu, że sama nie mogę uwierzyć, że wyszło z niego coś tak smacznego. Zupa jest lekka, słodka i pikantna zarazem. Zawarte w niej chilli sprawia, że rozgrzewa nas w oka mgnieniu, dlatego jest idealna na nadchodzące mroźne wieczory.  Jest to moje pierwsze wykonanie, dlatego myślę, że w przyszłości na pewno będę przepis ten doskonalić. Nie mniej jednak teraz, specjalnie dla Was, to cudo w wersji podstawowej.

SKŁADNIKI:
- 6 dużych marchwi 
- 3 ząbki czosnku
- 1 cebula
- szczypta curry
- szczypta chilli
- jogurt naturalny
- posiekana natka pietruszki
- 2 kostki rosołowe
- 2 łyżki masła

WYKONANIE:
1. Cebulę siekamy, ząbki czosnku przeciskamy przez praskę, marchew obieramy i kroimy w kostkę.
2. Masło rozpuszczamy na patelni, wrzucamy warzywa i podsmażamy przez około 5 min. Następnie dodajemy przyprawy i smażymy jeszcze chwilę.
3. Kostki rosołowe rozpuszczamy w 2,5 szkl. wrzątku i zalewamy nim warzywa.
4. Całość gotujemy 30 - 40 min, aż marchewka będzie bardzo miękka.
5. Następnie zupę miksujemy. Możemy użyć blendera bądź zwykłego miksera.

Gorącą zupę wlewamy do miseczki, dodajemy łyżkę jogurtu naturalnego i posiekaną pietruszkę. Najlepiej smakuje z grzankami:)

Chyba nie muszę dodawać, że jest to istna bomba witaminowa, a zawarty w marchwi beta-karoten na pewno poprawi i wzmocni koloryt Waszej skóry.

Smacznego!!




Pat.

niedziela, 8 grudnia 2013

Let's snow^^



Ho ho ho!
Wraz z pierwszym tygodniem grudnia przybyło śniegu i świątecznego nastroju. W studenckim mieszkaniu pojawiła się choinka, a w radio zaczęto puszczać świąteczne piosenki:) Nie żebym była jakoś specjalnie podekscytowana, ale za dwa tygodnie świętaaaa! Tym samym w domu rozpoczęła się burza mózgów: jakie potrawy przygotować, jakie ciasta upiec i od czego zacząć świąteczne porządki:) Ponieważ przyjemności należy odpowiednio dawkować, ja przedsmak świąt poczułam już wczoraj, gdyż po raz pierwszy spod mojej ręki wyszła polska ryba po grecku. Nie chwaląc się zbytnio, jest co najmniej epicka. W tym miejscu powinien pojawić się przepis, ale z racji ogarniającego mnie lenistwa i stygnącej kawy, zamieszczę go za jakiś czas:) 
A teraz życzę wszystkim udanego niedzielnego popołudnia, ciepłych kapci i grzańca na wieczór, enjoy!
P.